W Szydłowie po raz 41 odbyły się Biegi Sylwestrowe
Podobnie jak w latach ubiegłych, tegoroczne Biegi Sylwestrowe w Szydłowie, zakończyły się pełnym sukcesem. Frekwencja biegaczy, zarówno w biegach dla dzieci i młodzieży, jak również w biegu głównym na 10 km, przerosła oczekiwania organizatorów, co zresztą w niczym nie zakłóciło sprawnej organizacji całej imprezy.
Rozpoczęto od rozegrania biegów na dystansach: 320 m – kat. wiekowa 2014, 2015 i młodsze 425 m – kat. wiekowa 2012 i 2013 715 m – kat. wiekowa 2010 i 2011 1370 m – kat. wiekowa 2009 i 2008 bieg juniorski na dystansie 2055 m – roczniki: od 2007 do 2003. Na wyżej wymienionych pięciu dystansach pobiegło w sumie 132 młodych sportowców. Klasyfikację klubową wygrał LKB Rudnik - 89 pkt, przed TS Akwedukt Kielce – 79 pkt i Klubem Sportowym „Słoneczko” Busko-Zdrój – 78 pkt. Na dystansie juniorskim 2055 m duży sukces odnieśli biegacze UKS Żaczek Połaniec, wśród chłopców zwyciężył Karol Bąk, a dziewcząt Julia Szydłowska.
W biegu głównym z udziałem 100 biegaczy tryumfowała ukraińska para małżonków Bogdan i Natalia Semenovych, którzy do Szydłowa przyjechali z miejscowości Kivshovata w obwodzie kijowskim. 36-letni Bogdan Semenovych dystans 10 km pokonał w czasie 30 minut i 54 sekundy. Drugie miejsce, ze stratą 11 sekund, zajął Mateusz Kaczor z RLTL Optima Radom, a trzecie Sylwester Lepiarz z LKB Rudnik, tracąc do zwycięzcy 37 sekund. Natalia Semenovych dystans 10 km przebiegła w czasie 38 minut i 39 sekund. Druga wśród kobiet była Maria Bahranowska-Kilian reprezentująca Kantor Running Team Kraków (42.22), a trzecia Małgorzata Siembida ze Stalowowolskiego Klubu Biegacza (43.22). Zmagania w Szydłowie są najstarszymi biegami sylwestrowymi w Polsce. Ich pierwsza edycja odbyła się w 1977 roku. Tegorocznym biegom patronatu honorowego udzielili: wojewoda świętokrzyski Zbigniew Koniusz, marszałek województwa Andrzej Bętkowski i starosta staszowski Józef Żółciak. Podsumowując tegoroczną imprezę burmistrz miasta i gminy Andrzej Tuz powiedział, m.in.: ,,To sportowe wydarzenie o międzynarodowym zasięgu wróciło do „polskiego Carcassonne” po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Bardzo się cieszę, że po tej przerwie reaktywowaliśmy imprezę. Zakończyliśmy rok na sportowo i atrakcyjnie.”
Jan Mazanka

